Poniedziałek, 21 sierpnia 2017

SIŁA pasji

Jest nas mało w zarządach firm. Niewiele z nas kieruje wielkimi spółkami, ale tu bezsprzecznie rządzimy. W organizacjach pozarządowych kobiety stoją na czele i są w tym świetne!

Lucyna Tataruch

Tagi: miasta kobiet fundacja prezeski kobieca perspektywa

7 lutego 2014, aktualizowano: 07-02-2014

Poświęcają swój czas idei, w którą wierzą. W kierowanych przez siebie fundacjach i stowarzyszeniach spędzają każdą wolną chwilę. Czekamy, aż świat biznesu zdominowany przez mężczyzn zauważy to poświęcenie i profesjonalizm. Kobiety w roli prezesek to nie zło konieczne, a strzał w dziesiątkę.


Daria Wasąg



prezeska zarządu Fundacji „Bezpieczny Świat”
Ludzie nas potrzebują, a my czujemy potrzebę pomagania. W okresie, gdy byliśmy zmuszeni zawiesić działalność fundacji, każdego dnia odbieraliśmy telefony z pytaniem o bezpłatne porady prawne. Zawsze widziałam w tym sens. Wcześniej byłam zwykłym członkiem fundacji. Na stanowisku prezeski jestem od miesiąca. To krótko, ale wierzę w tę inicjatywę z całych sił. Jestem zdeterminowana. Chcemy podnosić świadomość społeczną, tłumaczyć, że wiedza daje przewagę. Pomagamy osobom najbardziej potrzebującym. Zgłaszają się do nas wolontariusze. Nowością jest akcja „Wspólne odrabianie lekcji”. Studenci za darmo będą pomagać uczniom w nauce. W bezpiecznym świecie żyje się lepiej.

Krystyna Klaużyńska



koordynatorka bydgoskiego oddziału Fundacji „Mam Marzenie”
Każdy dzień w fundacji to pozytywne zaskoczenie. Stoją za tym dzieciaki i to, że nie kierują się one takimi sztywnymi kategoriami jak dorośli. O czym marzą? O spotkaniu z King Kongiem czy psem Scooby-Doo. Mamy marzyciela, chcącego zostać fachowcem od gier komputerowych. Wciąż robimy wszystko, żeby spełnić marzenie i skontaktować się z Enrique Iglesiasem. I my to załatwimy. Nie ma takiej opcji, żeby się nie udało. Rozmowa z Leo Messim? Brzmi nieprawdopodobnie, ale nam się udało. Nasz marzyciel jest zapisany na listę i za dwa lata spotka się ze swoim piłkarskim idolem. Wiem, że marzycieli nie zabraknie nam nigdy. Oby i nie zabrakło sponsorów…

Barbara Olszewska



prezeska Fundacji „Arka”
Jestem społecznikiem. Wyniosłam to z domu. Jasne, że nie musiałbym tego robić, ale praca w fundacji daje mi wiele satysfakcji, Kontakt z drugim człowiekiem i możliwość pomocy innym to to, co mnie podbudowuje. Zdarzają się kryzysy. Potem jednak zaczynamy pracę nad nowym projektem, widzę efekty, słyszę słowo „dziękuję” i wcześniej złamane skrzydła rosną mi na nowo. Moja praca z ludźmi niepełnosprawnymi zaczęła się od przypadkowego spotkania. W jednej chwili myślenie o tym, że to osoby, którym przede wszystkim trzeba pomagać, zamieniło się na przekonanie, że to ludzie, od którym my możemy się wiele nauczyć. Ich wewnętrzna siła zaraża pozytywnym nastawieniem.

Jolanta Baziak



prezeska Stowarzyszenia „Teatr Na Barce”
Poza „Teatrem na Barce” jestem także wiceprezesem Towarzystwa Inicjatyw Kulturalnych. To łączy się idealnie z moimi pasjami, odkąd sięgam pamięcią. Dużo podróżowałam po kraju, byłam kierownikiem Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych, pracowałam w Stołecznej Estradzie, współrealizowałam akcje Artyści Dzieciom. Te intensywne lata zaprowadziły mnie z powrotem do rodzinnych stron. To właśnie w Bydgoszczy podczas wielu spotkań z literatami podjęliśmy decyzje, by działać na polu stowarzyszeń. Realizujemy projekty, wspieramy lokalne teatry, inicjatywy kulturalne, chcemy działać też na rzecz niewidomych. Uruchomiliśmy „Podwórko z Kulturą”, pod gołym niebem przy ulicy Dworcowej. Jedna z milszych chwil? Przyznam, że jest to odebranie Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Bydgoszczy za całokształt pracy artystycznej i działalności społecznej.

Magda Poros



przewodnicząca Komitetu „Mogę się uczyć”
Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, czy mogłabym poprowadzić coś sama. W tamtej chwili, w afrykańskim buszu, myśli zawirowały i w mgnieniu oka postanowiłam po prostu zacząć, nie czekać, nie pytać i nie liczyć na kogoś innego. Zawiązałam komitet, teraz zakładam fundację. Wspieramy edukację kenijskich dzieci, opłacając czesne i wyżywienie w szkole. Chciałabym poszerzyć pole działania o wsparcie masajskich kobiet. Samej nie jest łatwo, ale świadomość tego, że pomagam innym i że tak wiele zmienia to w ich szansach na przyszłość, jest czymś, co daje dodatkową energię, nieopisaną energię. Czerpię radość z tego, że się udaje, z tego, że z dnia na dzień widzę, jak jedna osoba może zmieniać świat. Wspaniale, gdy dostaję wiadomości od zupełnie obcych osób, które podzielają mój zapał. Chciałabym przekonać jak najwięcej ludzi do tego, że dzielenie się jest czymś niezwykle wzbogacającym.

Małgorzata Świątkowska



prezeska Fundacji „Dom Lekarza Seniora”
W społeczeństwie panuje błędne przekonanie, że lekarze są bogaci, mają pieniądze, stać ich na wszystko, w szczególności na spokojną starość przy dobrej opiece. Niestety, bardzo często nie jest to prawda. Lekarzy, którzy całe swoje życie poświęcili pomagając innym, w jesieni swojego życia nie stać na miejsca w drogich ośrodkach opieki. Ten problem, czy może raczej ogólnie problemy ludzi starszych są mi bliskie od dawna. Odkąd pracuję społecznie w Bydgoskiej Izbie Lekarskiej, zajmuję się głównie seniorami. Stąd też naturalną konsekwencją jest moja działalność na rzecz budowy Domu Lekarza Seniora, miejsca gdzie zamieszkać mogliby samotni, wymagający opieki lekarze. To są osoby, od których ja i wiele moich koleżanek i kolegów czerpiemy wiele ciepła, doświadczenia i mądrości życiowej. Wiem, że trzeba im pomóc uporać się z tą trudną sytuacją. Dlatego też została powołana Fundacja Domu Lekarza Seniora.

Iza Kopczyńska



prezeska Fundacji „Grupa T”
Staram się, by wszystko, co robię było kreatywne, inne. Pomysł na stworzenie miejsca dla dzieci i rodzin powstał w ubiegłym roku i powoli dojrzewał. Jest to projekt mój i mojego męża. Tak powstała „Kreatywna Kamienica”, do której mogą przychodzić całe rodziny. Mam doświadczenia wyniesione z prowadzenia objazdowego teatru dla dzieci, z którym wędrujemy po Polsce. Nie wystawiamy typowych spektakli teatralnych, a kabaret dla dzieci to coś, czego dotychczas nie było. Na wesoło „przemycamy” dużo edukacyjnych treści. Sama również grałam w tych przedstawieniach. Jestem taką niespełnioną aktorką. Skończyłam prawo, ale zawsze chciałam pójść do szkoły teatralnej. Zabrakło chyba jednak odwagi. Teraz, dzięki „Kreatywnej Kamienicy” mogę się spełniać artystycznie i realizować swoje marzenia. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

Lidia Sufisz



prezeska Fundacji „Proyecto Domeyko”
Z wykształcenia, i z zamiłowania jestem iberystką, więc zainteresowanie tematyką krajów hiszpańskojęzycznych to dla mnie coś naturalnego. Najpierw były podróże do Hiszpanii, a potem ziszczeniem moich marzeń była wyprawa do Ameryki Południowej. I chociaż wielkim sentymentem darzę wszystkie kraje tamtego regionu, to moje serce pozostało w Chile. Dlatego chciałam zrobić coś, co połączyłoby Polskę i ten kraj. Tak powstała Fundacja Proyecto Domeyko. Wciągamy zwykłych ludzi w życie kulturalne, kierując ich w stronę Półwyspu Iberyjskiego i… dalej za ocean. Dobrym przykładem są organizowane przez nas Iberiale. Jestem przekonana, że sukces można osiągnąć tylko wtedy, gdy będziemy działać z pasją.

Joanna Scheuring-Wielgus



prezeska Fundacji „Win-Win”
Mówiąc „moja praca” myślę o miejscu, do którego chcę rano pójść, gdzie spotykam ciekawych ludzi, którzy pracują nie z konieczności, a z pasji i miejsce, w którym dobrze jest spędzać czas. Fundacja Win-Win powstała z marzeń o miejscu, w którym każdy wygrywa. Win-Win bowiem to zasada w biznesie, która mówi o tym, że każda ze stron kontraktu jhest zwycięzcą, nie ma przegranych. Win-Win to zespół przyjaciół, fachowców i indywidualistów. Czerpiemy siłę od siebie nawzajem, uzupełniamy się. Fundacja działa w świecie kultury, wspieramy zarówno indywidualnych artystów, jak i inne organizacje, realizujemy również własne autorskie projekty w Polsce i na świecie.

Lidia Jarosz



prezeska Fundacji „Kot”
Nie mogłam patrzeć obojętnie, jak smutny bywa los bezpańskich kotów. Ludzie biorą do domu zwierzaka, a po paru dniach zapominają, że kot to nie zabawka, tylko żywe stworzenie, które potrzebuje uwagi i opieki. Nie tak znowu rzadko zwierzęta są dosłownie wyrzucane na bruk. Dołączają wtedy do grona głodnych, pokrzywdzonych kotów, wymagających niezwłocznej pomocy i leczenia. Jeśli mają trochę szczęścia, to trafiają do fundacji, gdzie mogą liczyć na fachową pomoc. Każdy kot zostaje u nas odrobaczony, zaszczepiony i wysterylizowany. Potem już tylko czeka na nowego opiekuna. Zaadoptowanych zostało kilkaset zwierzątek, a 1230 kotów wolno żyjących zostało wysterylizowanych. Dzięki otrzymywanej pomocy finansowej udało nam się uratować setki kocich istot.

Anna Gużyńska



prezeska Stowarzyszenia dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej oraz ich Rodzin „Dziewiętnastka”
Początki były trudne, pukaliśmy do różnych drzwi, szukając wsparcia i pomocy finansowej dla naszych uczniów i ich rodzin, w trudnej sytuacji materialnej. Niejednokrotnie udawało nam się uzyskać coś od sponsorów. Wtedy stwierdziliśmy, że przecież możemy działać na własne konto. I tak po zebraniu prężnego zespołu z pomysłami i chęcią niesienia pomocy powołaliśmy nasze stowarzyszenie. Po przebrnięciu przez formalności urzędowe, prawne, nareszcie mogliśmy robić to, co najważniejsze - działać na rzecz dzieci. Pamiętam nasze pierwsze akcje, własnym sumptem zorganizowane ognisko, zabawa, bal noworoczny, koncert… Pozytywnie nastawieni małymi sukcesami, zaczęliśmy szukać możliwości dofinansowania naszych działań i do dziś je realizujemy.

Ewa Grobelska



prezeska Fundacji „Daj Szansę”
Prezesem Fundacji Daj Szansę jestem stosunkowo niedługo, ale Fundacja kobietami zawsze była silna. Wystarczy wspomnieć, że od początku na jej czela stała kobieta. Pierwszą prezeską była Pani Ołena Bożemska, a od zawsze jednym z najważniejszych filarów - pani dr Anna Grochal. Matki naszych podopiecznych - niewiele się o tym mówi, ale to one na ogół dźwigają cały ciężar codziennej pracy z niepełnosprawnym dzieckiem. Jak to często bywa w działalności tego typu, jest ona odpowiedzią na jakieś wydarzenie, sytuację, itp., i rodzi się z autentycznej potrzeby. Ja widzę siebie potrzebną środowisku dzieci, młodzieży, rodzin osób niepełnosprawnych, bo ten problem znam na co dzień.


*Na zdjęciach (od lewej): Daria Wasąg, Krystyna Klaużyńska, Barbara Olszewska, Jolanta Baziak, Magda Poros, Małgorzata Świątkowska, Iza Kopczyńska, Lidia Sufisz, Joanna Scheuring-Wielgus, Lidia Jarosz, Anna Gużyńska, Ewa grobelska

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City