Wtorek, 26 września 2017

Fot.: Tomasz Czachorowski

Odjechane

Jasne, że można iść na spacer z wózkiem i z nudów obdzwaniać koleżanki, których nie widziałyśmy 10 lat. Ale w tym czasie można też zrobić coś dla siebie - mówią dziewczyny z BuggyGym i pokazują, na co je stać.

Dominika Kucharska

Tagi: Dominika Kucharska BuggyGym mama zdrowie

27 listopada 2015, aktualizowano: 27-11-2015

Bywają takie dni, że szybciej je usłyszysz, niż zobaczysz. Gdy jeden maluch zaczyna łkać, wystarczy chwila, by kolejne solidarnie dołączyły się do chóralnego płaczu. Improwizowany utwór nie trwa długo, ale zdąży ściągnąć spojrzenia przechodniów na tę nietypową, wesołą grupę. Tak więc, gdy nie tylko usłyszysz, ale i dostrzeżesz na swoim osiedlu ekipę matek, robiących pompki albo wymachy nóg, opierając się na rączce dziecięcego wózka, wiedz, że z nimi wszystko OK, a nawet i lepiej.


http://m.7dni.pl/2015/11/orig/2090a-339787.jpg

WÓZKOWA SIŁOWNIA

Wspomniane wygibasy przy wózkach to buggygym, czyli, w wolnym tłumaczeniu, wózkowa siłownia. Do Polski tę aktywność sprowadziły dziewczyny z Bielska-Białej. Natomiast prekursorką na naszym lokalnym gruncie jest bydgoszczanka, Monika Kamińska. - Uwielbiam sport, ruch. Jak zostałam mamą, to absolutnie nie miałam zamiaru tego zmieniać. Wpadłam na pomysł, że fajnie byłoby lepiej spożytkować czas, który przeznaczamy na spacer z dzieckiem. W trakcie codziennej przechadzki, zamiast wydzwaniać do znajomych, których nie widzieliśmy dziesięć lat, można się trochę poruszać i zgubić pociążowe kilogramy - wspomina.

Monika swoją wizją pobiegła podzielić się z koleżanką Karoliną Łengowską. Ta ogarnęła to swoim menedżerskim umysłem i uznała pomysł za świetny. - Pomyślałyśmy, że to genialne, innowacyjne i trzeba to koniecznie rozpropagować w całej Polsce! Internet zweryfikował nasze dalekosiężne plany, bo okazało, że na ten genialny pomysł ktoś wpadł parę miesięcy wcześniej. Po prostu ktoś wcześniej urodził dzieci - śmieją się.

Zamiast od podstaw rozwijać własną ideę, pod koniec lipca dołączyły do Stowarzyszenia BuggyGym Polska i założyły bydgoski oddział.

Z ofertą wspólnych treningów uderzały do wszystkich miejsc, w których gromadzą się mamy. Na liście były więc kluby mam, szkoły rodzenia, poradnie, żłobki, kawiarenki… - Gdzie szłyśmy, tam rozdawałyśmy ulotki - wspominają. Niezawodny okazał się też internet, w tym portale dla rodziców i oczywiście Facebook. W międzyczasie do projektu dołączyła jeszcze Dominika Iwanek, kolejna bydgoszczanka zakręcona na punkcie sportu, która na co dzień pracuje w Domu Dziecka. Monika i Dominika zdobyły tytuły instruktorek BuggyGym, a Karolina wzięła na siebie część organizacyjną.

EKSPANSJA ODJECHANYCH MAM

Od pomysłu do realizacji minęły zaledwie trzy tygodnie. Bydgoszczanki entuzjazmem zaraziły dużą grupę kobiet, które na Facebooku same upomina ją się o treningi. Obecnie regularnie ćwiczy z nimi nawet 50 mam. Na pojedynczym treningu stawia się około 10-15 uczestniczek. Co ważne, na zajęcia mamy mogą zabrać starsze dzieci. - Zdarza się, że maluchy przyjeżdżają na hulajnodze i próbują ćwiczyć z nami. Jedna mama przyprowadza swoją czteroletnią córkę, która dumnie prowadzi przed sobą mały wózek z lalką - mówią.

Na początku spotykały się tylko w Myślęcinku, ale z czasem zaczęły organizować treningi także tam, gdzie mieszka najwięcej zainteresowanych BuggyGymem. Wszystko po to, żeby było wygodniej. Padło na osiedle Wyżyny oraz okolice nad Kanałem Bydgoskim. W planach jest dalsza ekspansja, choć już teraz na treningach zjawiają się mamy spoza Bydgoszczy.

WÓZKOWE MOŻLIWOŚCI

Cały trening trwa godzinę i składa się z trzech części - rozciągania, części właściwej i części wyciszającej. Ćwiczeń, które można wykonywać z wykorzystaniem wózka, jest zaskakująco dużo. Dodajmy, że wózek może być najzwyklejszy. Nie trzeba kupować takiego z dodatkowymi funkcjami.

Instruktorki BuggyGym podczas treningu najbardziej skupiają się na tych partiach ciała, które po ciąży wymagają wzmocnienia. Uczestniczki robią przysiady, pajacyki, wymachy, pompki… Są zakwasy, są i efekty zauważalne już po paru treningach.

Podczas ćwiczeń na poziomie ziemi, mamy wyciągają dzieci z wózków i kładą je na rozłożone maty.
Brzdące swobodnie raczkują, bawią się. - Potem ważne jest tylko, żeby do wózka odstawić swoje dziecko - żartuje Karolina.

http://m.7dni.pl/2015/11/orig/ca4ea-339788.jpg

COŚ DLA SIEBIE

- Czego chcą kobiety po ciąży? Zrzucić zbędne kilogramy, odzyskać sylwetkę i kondycję. My im to organizujemy. Mama kilkumiesięcznego brzdąca nie pójdzie z nim na fitness. Za to na spacer chodzi regularnie. Wiem doskonale, jak trudno samej zmobilizować się do ćwiczeń w domu, gdy dopiero co zostało się mamą. Zawsze jest coś ważniejszego, tyle nowych obowiązków, życie odwrócone do góry nogami. To powtarzane „później” staje się tak odległe, że całkowicie ginie. Przez to kobiety zapominają o sobie. W grupie ćwiczy się raźniej. Mobilizujemy się wzajemnie. Uczestniczki mają jakiś plan na tydzień, a nie tylko ogólne „zajmę się dzieckiem”. No i przede wszystkim robimy coś dla siebie - podkreśla Monika.

Latem ćwiczyły trzy razy w tygodniu. Zimą nie zamierzają rezygnować z treningów. - Przecież na spacer z dzieckiem wychodzi się także wtedy, gdy jest chłodniej. Jasne, że treningi zimowe nie będą tak samo forsujące jak te letnie. Będziemy ćwiczyć dwa razy w tygodniu. Jedne zajęcia będą na świeżym powietrzu, a drugie na sali. Oczywiście na salę zabieramy także dzieci.

NIC NA SIŁĘ

BuggyGym można ćwiczyć tak długo, jak długo dziecko chce siedzieć w wózku. A kiedy można zacząć trenować? Nie ma jednej, konkretnej odpowiedzi. Każda kobieta po ciąży dochodzi do siebie w innym tempie. Sześć tygodni połogu nie zawsze wystarcza, aby w pełni czuć się na siłach. Dołączając do BuggyGym nie trzeba od razu wykonywać wszystkich ćwiczeń. - Podkreślamy, żeby słuchać swojego organizmu, nie robić nic na siłę. Zresztą spotykamy się w towarzystwie, gdzie przeżywamy podobny okres w życiu, mamy podobne obawy, problemy, rozumiemy się. Jak dziecko trzeba nakarmić, to mama robi sobie przerwę, a grupa w tym czasie wykonuje ćwiczenia stacjonarne, żeby się potem nie gonić.

- Jak na ten wasz fitness przy wózkach reagują główni obserwatorzy, czyli dzieci? - dopytuję.
- Maluchy, które mają już 4-5 miesięcy, bacznie obserwują wszystko, co dzieje się wokół. Dla nich taki urozmaicony spacer to możliwość poznawania nowych rzeczy. Dbamy, żeby podczas treningu dziecko miało kontakt wzrokowy z mamą. Podczas ćwiczeń stacjonarnych wózki są tak ustawione, żeby dziecko widziało ćwiczące. Widać zaciekawienie w oczkach. No i pewnie część z nich główkuje, co ta moja mama najlepszego wyczynia.


ĆWICZENIA NA BRZUCH



- ćwiczy mama z dzieckiem

 Brzuszki z maluchem siedzącym na brzuchu mamy. Mama i dziecko są zwróceni do siebie twarzami.

 Ćwiczenia wzmacniające miednicę i pośladki - mama leży na plecach, nogi zgięte w kolanach, dziecko siedzi na brzuchu mamy. Mama i dziecko są zwróceni do siebie twarzami. Mama unosi biodra do góry i powoli opuszcza. 2 serie po 10 powtórzeń.


JAK BEZPIECZNIE WZMACNIAĆ MIĘŚNIE BRZUCHA, CZYLI JAK PRAWIDŁOWO WYKONYWAĆ BRZUSZKI?

1. Podczas ćwiczenia dolna część kręgosłupa powinna być przyklejona do podłoża. Jeśli nie jesteś w stanie ustabilizować w prawidłowy sposób odcinka lędźwiowego, poszukaj innej pozycji wyjściowej lub wykonaj ćwiczenie w takim zakresie, w którym jest to możliwe.

2. Ustawienie odcinka szyjnego kręgosłupa w pozycji końcowej powinno pozostać takie samo, jak w pozycji wyjściowej.

3. Prawidłowo wykonany ruch podczas brzuszków polega na uniesieniu górnej części tułowia, czyli zgięciu odcinka piersiowego.

4. Przed rozpoczęciem ćwiczeń właściwych powinnyśmy opanować umiejętność świadomej kontroli mięśnia poprzecznego brzucha.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City