Wtorek, 26 września 2017

Fot.: Monika Buńkowska

Iść za głosem serca

Nie jestem w pełni skuteczna, jeżeli nie identyfikuję się z tym, co robię. W poprzedniej pracy czułam, że nie spełniam się do końca, ponieważ branża nie miała nic wspólnego z muzyką. A to muzyka nadaje sens mojemu życiu i pracy.

Z Sydonią Ottlewską*, która zajmuje się marketingiem muzycznym i promocją takich wydarzeń, jak Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. I. J. Paderewskiego w Bydgoszczy, rozmawia Justyna Niebieszczańska

Jak to się stało, że jesteś kobietą, która się spełnia?
Mając 26 lat, dzięki znajomości języka francuskiego, trafiłam do firmy o zasięgu światowym. Pewnego dnia poznałam Christophe’a Pillet, francuskiego projektanta wnętrz, który otworzył nam drzwi na rynek francuski i międzynarodowy, a mnie dał możliwość pracy z zespołem w Paryżu. Poczułam wtedy pierwszy raz, jak to jest mieć wiatr w żaglach. Drugim ważnym wydarzeniem - związanym tym razem z moją pasją - były dni tanga w Bydgoszczy w 2009 roku. W pałacu w Ostromecku Mariusz Klimsiak, pianista i mój życiowy partner, zagrał Chopina, do którego tango zatańczył Constantin Rüger - znany na świecie nauczyciel tanga argentyńskiego. To było dla mnie niesamowite przeżycie. W końcu rok temu, dzięki kilku inspirującym szkoleniom, podjęłam decyzję o odejściu z etatu i założeniu własnej firmy. Chciałam zająć się promocją muzyki klasycznej i muzyków, jako dobra luksusowego dla nas wszystkich. Zajmuję się marketingiem związanym z muzyką i pracuję nad wizerunkiem i tożsamością marek muzyków i wydarzeń. Jednym z największych projektów, który prowadzę, jest Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy - jest wśród 10 najważniejszych konkursów pianistycznych na świecie. Pracuję na tym, aby jak najwięcej osób dowiedziało się o nim i czerpało radość z tego, że odbywa się w naszym mieście.


Biznes i muzyka? Pewnie niejeden wątpi, czy na tym da się zarobić na chleb.
Biznesowi i kulturze jest po drodze, bo korzyści są po obu stronach. Klasyczny sponsoring odchodzi do lamusa, a marketing kultury polega przede wszystkim na budowaniu wysokiej klasy partnerstwa. Konkurs im. Paderewskiego to maszyna marketingowa, dzięki której nie tylko firma jest lepiej widoczna lokalnie, ale i na arenie międzynarodowej. Tak buduje się dzisiaj silne marki - łącząc kulturę i biznes, i właśnie tym się zajmuję, zarabiając na życie.

Jak to jest odejść z dobrego etatu?
Odejście z dobrego etatu, z firmy, gdzie odnosiłam sukcesy, nie było łatwe. Co mi pomogło? Przede wszystkim nie podjęłam tej decyzji pochopnie. Moim kołem ratunkowym było przeprowadzanie tej zmiany stopniowo. Najpierw przeszłam na pół etatu i zaczęłam szukać klientów, którzy pozwoliliby mi przeżyć. Wiedziałam, że muzyka to trudny temat, jeżeli chodzi o zarabianie pieniędzy. Decyzję podejmowałam rok, ale kiedy ją podjęłam, to pozostało tylko przejść do realizacji. Bardzo ważne było dla mnie wsparcie partnera i rodziny.

Oprócz planowania, jak można jeszcze się do tego przygotować?
Wydaje mi się, że kluczem jest rozwój osobisty. Każdy ma szansę wykorzystywać swoje talenty i odkryć swoją pasję. Polecam książki, które poruszają to zagadnienie. Szczególnie zachęcam do sięgnięcia po „7 nawyków skutecznego działania - inspirujące lekcje doskonalenia wewnętrznego i twórczych relacji” Stephena Coveya. Uczestnictwo w szkoleniach było odpowiedzią na moje uczucie głodu i ogromnego pragnienia, aby rozwijać się w kierunku, jaki nakazywało mi moje serce.

Obie wiemy, że wartości i misja to w życiu podstawa. Odkodowanie ich pozwala nam żyć pełną piersią i podejmować dobre decyzje. Jaka wartości kierowała Tobą przy przeprowadzaniu zmian w swoim życiu?
Autentyczność. Autentyczność jest mi najbliższa. Nie jestem w pełni skuteczna, jeżeli nie identyfikuję się z tym, co robię. W poprzedniej pracy czułam, że nie spełniam się do końca, ponieważ branża nie miała nic wspólnego z muzyką. A to muzyka nadaje sens mojemu życiu i mojej pracy. Jestem w niej zakochana. Słucham radia z muzyką klasyczną. Mój partner jest pianistą i mam ten przywilej, że w moim domu bywa jak w najlepszej sali koncertowej na świecie. Z tym wyjątkiem, że pianista gra tylko dla mnie. To niebywały luksus i szczęście!

A co robisz, gdy jest smutno, gdy energia spada do zera, gdy ręce opadają? Masz jakąś magiczną pigułkę?
Mam muzykę. Muzyka mnie inspiruje. Dużo słucham Chopina, np. mój ukochany Nokturn Es-dur nr 2 op. 9 lub Walc cis-moll op. 64 nr 2. Na duchu zawsze podnosi mnie Koncert fortepianowy f-moll Chopina, a III Koncert fortepianowy Rachmaninowa dodaje mocy. Polecam!

*Sydonię Ottlewską i Justynę Niebieszczańską


połączyła muzyka i wspólne zainteresowania: pisanie, autentyczność w życiu i biznesie. Sydonia specjalizuje się w marketingu kultury. Promuje muzyków i wydarzenia, takie jak Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny w Bydgoszczy. Pierwszy raz spotkały się na coffee PR. Justyna jako specjalista public relations uprawia je od kilku lat spotykając się na rozmowach z osobami zainteresowanymi PR i komunikacją. www.justynaniebieszczanska.pl

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City