Poniedziałek, 25 września 2017

WenDo: Droga kobiet

WenDo nie wymaga szczególnej sprawności, wystarczy otwarta głowa. Nawet wygodny strój nie jest konieczny - bo choć kopniaki łatwiej ćwiczy się w tenisówkach, samoobrony warto nauczyć się również i w szpilkach.

Tomasz Skory

Tagi: Miasta Kobiet wendo samoobrona kobieca perspektywa nieformalna grupa inicjatywna

18 listopada 2016, aktualizowano: 18-11-2016

Grupa kobiet w sportowych strojach spotyka się w sali gimnastycznej. Ćwiczą ciosy, kopnięcia, uwalnianie z chwytów. Dowiadują się, gdzie uderzyć, żeby bolało i jak wykorzystać w walce to, co jest pod ręką. Bronią może być wszystko, ale najważniejsze są pięści. Pod ich ciosami już na pierwszych zajęciach pękają dwuipółcentymetrowe deski. Nie jest to jednak spotkanie z mistrzyniami karate, lecz warsztaty WenDo. I choć ta nazwa kojarzyć się może z japońską sztuką walki, jej znaczenie jest znacznie głębsze.


- WenDo oznacza „Drogę Kobiet”. Nie jest to sztuka walki, tylko samoobrony. Nie uczymy jak się bić, tylko jak postępować w sytuacjach zagrożenia - tłumaczy Iwona Nowicka, bydgoszczanka, jedna z szesnastu instruktorek propagujących WenDo na terenie Polski. - Sztuka ta narodziła się w Kanadzie w latach siedemdziesiątych, gdy imigrantki zaczęły dzielić się ze sobą opowieściami o różnych zagrożeniach, jakich doświadczyły. W odpowiedzi na to postanowiły połączyć elementy sztuk walki z regionów, z których się wywodziły. Wybrały zestaw prostych technik i tak powstał system dopasowany do sił i możliwości kobiet w każdym wieku i o każdej posturze.

TRENING ASERTYWNOŚCI

Dla wielu kobiet warsztaty WenDo to tak naprawdę pierwsza okazja, by przekonać się o swojej sile. Niektóre z nich nigdy wcześniej nie miały odwagi podnieść głosu, nie mówiąc już o konfrontacji fizycznej z napastnikiem. Po warsztatach zdecydowanie wzrasta ich pewność siebie, bo WenDo to nie tylko trening fizyczny. To także - a może przede wszystkim - nauka asertywności i podejmowania decyzji w stresujących sytuacjach. A te nie obejmują wyłącznie zagrożeń czekających na nas na ulicy.

- W latach osiemdziesiątych, kiedy WenDo zawitało do Europy Zachodniej, w prawie pojawiło się też pojęcie przemocy domowej. Wbrew pozorom najwięcej zagrożeń dla kobiet nie czeka bowiem na ulicach, ale w domowym zaciszu. A tam pięści i kopniaki to broń, z której niekoniecznie chcemy korzystać. Owszem, czasem zdarzają się dramatyczne sytuacje, w których trzeba się w ten sposób bronić, ale to nie rozwiązuje problemu. Do ćwiczeń doszedł więc też trening asertywności i egzekwowania swoich granic - mówi Iwona Nowicka.

Szacuje się, że na świecie 3/4 kobiet padło kiedyś ofiarą przemocy domowej. Może ona przyjmować najróżniejsze formy: fizyczną, psychiczną, seksualną, ekonomiczną, czy związaną z ograniczeniem wolności.

- Jak nazwać sytuację, w której mój partner zabrania mi kontynuowania nauki, wyjeżdżania w delegacje albo posiadania swojego budżetu? To też jest przemoc. Czasem dana osoba uważa, że to jej nie przeszkadza, dobrze jej w takim związku i my szanujemy takie decyzje. Natomiast staramy się uświadamiać kobiety, że jeśli znalazły się w sytuacji, w której odczuwają dyskomfort, to znak, że doszło do przekroczenia pewnych granic i powinny zareagować - dodaje instruktorka.

ZNALEŹĆ ODPOWIEDZI

Podstawowy kurs WenDo trwa dwa dni. Udział w nim mogą wziąć zarówno dziewczynki, jak i dojrzałe kobiety. Nie potrzeba do tego siły ani szczególnej sprawności, wystarczą wygodny strój i otwarta głowa. A i ten strój nie jest niezbędny, bo choć kopniaki znacznie łatwiej ćwiczy się w tenisówkach, WenDo uczy samoobrony w każdej sytuacji, w tym także w szpilkach.

- Grupy składają się z kilku do kilkunastu kobiet w zbliżonym wieku. Inne problemy mają bowiem nastolatki, a inne panie w dojrzałym wieku. Młodsze narażone są dziś na stalking czy cyberprzemoc, starsze częściej spotykają się z seksizmem i ageizmem - mówi Iwona Nowic
ka - Wśród kobiet są też grupy narażone bardziej lub mniej, oraz takie spotykające się ze specyficznym rodzajem przemocy, kobiety z niepełnosprawnością, pracujące w służbach mundurowych, czy wykonujące zawód hostessy lub kelnerki. Przygotowując się do warsztatów zawsze dowiaduję się więc, jaka jest grupa docelowa. Trzon zajęć jest zawsze ten sam, ale sposób przekazu dostosowuję do odbiorcy.

Uczestniczki dzielą się też między sobą doświadczeniami, opowiadają historie, które spotkały je lub bliskie im osoby. Dzięki temu mają okazję skonfrontować się z tymi sytuacjami, ocenić jak zachowały się w przeszłości i zastanowić na tym, jak postąpiłyby teraz. W tej części warsztatów pada najwięcej pytań. Dlaczego nie potrafię przeciwstawić się partnerowi? Dlaczego boję się wyjść wieczorem na ulicę? Dlaczego czuję dyskomfort, rozmawiając o moich prawach? Rozmowa w gronie kobiet z podobnymi przeżyciami pozwala znaleźć odpowiedzi na wiele z nich.

BEZ KONFRONTACJI

- Jedna z kobiet podzieliła się z grupą historią o tym, jak wiele lat temu w obcym kraju nieznajomy mężczyzna złapał ją w parku za pierś. Była tak zdziwiona, że nie wiedziała jak się zachować i na warsztacie podsumowała tę sytuację słowami: „Źle, że mu nic wtedy nie zrobiłam, teraz bym walczyła” - wspomina trenerka. - Wspólnie jednak doszłyśmy do wniosku, że dobrze zrobiła. Z opowieści wynikało, że ten mężczyzna był zaburzony i nie wiadomo, co mógłby jej zrobić. A tak wyszła cało z tej sytuacji.

WenDo nie zachęca wcale do fizycznych konfrontacji. Wręcz przeciwnie - uczy, jak ich unikać. Równie pomocna jak celny cios jest zimna krew, więc uczestniczki uczą się też, jak w stresie panować nad głosem i oddechem. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest ucieczka, ale nie na oślep, tylko z jasną głową - do miejsca, w którym faktycznie możemy się spodziewać pomocy. Albo głośny okrzyk. Na WenDo można się porządnie wykrzyczeć.

- Miałyśmy na zajęciach kobietę, która w parku obroniła się przed potencjalnym atakiem grupki chłopaków. Zachowywali się podejrzanie, wyglądało na to, że będą próbowali ją napaść, więc zaczęła udawać, że ćwiczy karate i wydawać z siebie bojowe okrzyki. I ci mężczyźni może nie tyle się wystraszyli, co odciągnęło ich to od tych planów. Nie zaczepili jej - relacjonuje instruktorka. I dodaje, że choć WenDo nie jest receptą na całe zło, to na pewno zwiększa szanse na uniknięcie niebezpiecznych sytuacji.

Większość kobiet zapisujących się na warsztaty ma już za sobą doświadczenia związane z przemocą lub przekroczeniem osobistych granic. Niektóre do chwili zajęć uważały, że nic takiego im się nie przydarzyło. Kiedy jednak wsłuchały się w historie innych uczestniczek, to odkrywały podobne wspomnienia. Są też panie, które na kurs przyciągnęła ciekawość. Chciały nauczyć się bronić lub zobaczyć, jak wyglądają warsztaty tylko dla kobiet.

WENDO DUŻO ZMIENIA

- Bardzo dużo słyszałam o WenDo, oczekiwania więc miałam ogromne. I nie przeliczyłam się - mówi Agnieszka Szutkowska, która miała okazję już dwukrotnie wziąć udział w takich warsztatach. - Atmosfera na zajęciach jest niezwykła, wręcz intymna, pełna skupienia i zaufania. To sprawia, że uczestniczki się otwierają. Czasem przypominają sobie skrywane przeżycia, trudne sytuacje. Mają bezpieczną przestrzeń, aby o tym opowiedzieć albo zachować to dla siebie i przemyśleć. Działa to bardzo oczyszczająco, ale też stymulująco, wyzwala wewnętrzną siłę, która pomaga w codziennym życiu. WenDo dużo zmienia - czasami błyskawicznie, czyli po zakończeniu zajęć, a w innych przypadkach długofalowo. Uważam, że każda kobieta powinna przynajmniej raz wziąć udział w takim warsztacie.

Najbliższy kurs w naszym regionie zostanie zorganizowany w Bydgoszczy w ramach 16 Dni Przeciwdziałania Przemocy ze Względu na Płeć (25.11-10.12), odbywających się pod hasłem „Od pokoju w domu do pokoju na świecie”. Wydarzenie zorganizuje Nieformalna Grupa Inicjatywna. Zapisy na warsztaty WenDo odbywają się pod adresem wendo.bydgoszcz@gmail.com oraz pod numerem telefonu: 576 022 040.

http://m.7dni.pl/2016/11/orig/2002c-359240.jpg
Iwona Nowicka jest jedną z szesnastu instruktorek WenDo w Polsce; fot. Tomasz Czachorowski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City