Poniedziałek, 20 listopada 2017

Podwójne standardy w biznesie

Tak się jakoś przyjęło, że podczas spotkań to koleżanka podaje kawę, bo jest to takie oczywiste. Kolega siedzi i czeka, aż kawa zostanie podana.

Z Anną Machnacz* rozmawia Justyna Niebieszczańska*

Kiedy umawiałyśmy się na rozmowę, powiedziałaś, że chętnie opowiesz o przeszkodach, jakie napotyka kobieta w biznesie - w świecie mężczyzn.
To ważny temat, bo ciągle jeszcze musimy walczyć w biznesie o swoje. Wciąż każda z nas musi pamiętać, o jakiej pracy marzyła, żeby akceptując kompromisy nie gubiła siebie. Żeby się nie bała, bo jest silna. Kobiety są silne.


Czasami są silne, ale nie wykorzystują tej siły, domagając się normalnego traktowania w pracy, bo starają się przetrwać.
Jeżeli dwie kobiety w miejscu pracy doświadczają jakichkolwiek form niewłaściwego traktowania przez mężczyzn, to wspierają się, ale po cichu. Nie ma w nas tyle odwagi, aby głośno o pewnych sprawach mówić. Boimy się, że jak zaczniemy domagać się równego traktowania i szacunku, to stracimy to, co mamy: pracę, pensję…

I poczucie bezpieczeństwa.
Tak. Ono jest dla nas bardzo ważne. Odpowiadamy za rodzinę, za dzieci. Bezpieczeństwo za wszelką cenę. Nawet za cenę awansu, utraty szansy na dodatkową premię. To nasza odpowiedzialność sprawia, że unikamy konfrontacji i rywalizacji. Nigdy nie zapominamy o tym, co możemy stracić, a nie doceniamy tego, co możemy zyskać. Myślimy o stracie pracy, pozycji, reperkusjach finansowych, pogorszeniu się relacji.

Mamy gorzej?
Tak. Jesteśmy adresatkami uwag, które skupiają się na płci. Często jesteśmy lekceważone, np. kiedy o coś prosimy kolegę czy szefa, to dłużej czekamy na odpowiedź niż pracownik płci męskiej. Tak się jakoś przyjęło, że podczas spotkań to koleżanka podaje kawę, bo jest to takie oczywiste. Kolega siedzi i czeka, aż kawa zostanie podana. Traktujmy się na równi. Bądźmy partnerami.

Myślę sobie, że każdy mężczyzna ma matkę, babcię, żonę, przyjaciółkę. Przecież w domu to cudowni synowie, starający się ojcowie i kochający mężowie.
Może. Jednak wciąż zbyt wiele jest miejsc i sytuacji, które pokazują, że w pracy nie zawsze są tacy cudowni. To widać na prostych codziennych przykładach. Wchodzi mężczyzna, wita się z mężczyznami ściskając dłoń, a kobiety omija. Dla mnie to jest ignorowanie kobiet. Bardzo źle się czuję w tego typu sytuacjach.

Jaka kobieta czuje się dobrze?!
Właśnie. Każda z nas doświadczyła sytuacji biznesowej, w której z racji tego, że jest kobietą, została potraktowana inaczej. Inaczej nie oznacza z większą uwagą, ale z mniejszym szacunkiem. Powinnyśmy podejść i wyciągnąć rękę do takiego kolegi, aby następnym razem traktował nas tak, jak wszystkich. Niestety, kobiety tego nie robią. Stoją. Pominięte. Zmieszane. Jest im przykro. Widziałam też sytuację, w której kobieta wyciągnęła rękę, a kolega nie zauważył i ją ominął. Wiem, że czuła się paskudnie.

Do sytuacji z podawaniem ręki dochodzi cmokanie. Co o tym myślisz?
W sytuacjach, kiedy mamy dobre relacje z kolegą czy koleżanką, długo ze sobą pracujemy, spędzamy mnóstwo godzin razem, to takie cmokanie uzasadnia zażyłość. Jednak często same sobie szkodzimy, cmokając się w biznesie na oczach kolegów. Trzeba z tym uważać.

Czasami różne drobne sytuacje doprowadzają do tego, że zaczynamy być traktowane jak asystentki kolegów. Jak to zmienić?
Myślę, że musimy mówić otwarcie o tym, jak się czujemy. Wyjaśnienie tego, co nas dręczy, jest niezbędne, abyśmy czuły szacunek dla samych siebie. Jest to też konieczne, żeby zapoczątkować zmiany zachowań, których nie możemy tolerować w biznesie.

Załóżmy, że kobieta zareaguje i powie, co myśli kolegom o ich zachowaniu. Czy wtedy jest traktowana poważnie?
Byłam w sytuacji, kiedy trzech panów zaśmiewało się z seksistowskich dowcipów w mojej obecności. Zaczęłam się czuć co najmniej niezręcznie. Zwróciłam im uwagę, że chyba zapomnieli, że jestem kobietą i tu z nimi siedzę. Obrócili moją uwagę w żart. Zlekceważyli mnie. Ich było trzech, a ja jedna, a może po prostu źle się do tego zabrałam. Kiedy kobieta mówi o swoich emocjach, to faktycznie często nie jest traktowana poważnie.

„Wyolbrzymia, przesadza, histeryzuje”. Jednak gdy facet powie, że ma dość i że czuje się podle, to mówią: „Szczery chłop i ma jaja”.
W zawodowych sytuacjach nadal stosowane są podwójne standardy: inne dla kobiet i inne dla mężczyzn. Często kobieta ma lepsze kwalifikacje, ale stanowisko dostaje facet, bo jest facetem. Będąc na tych samych stanowiskach kobieta zarabia mniej. Przykłady można mnożyć.

Gdybyś mogła przeprowadzić warsztaty dla mężczyzn o równym traktowaniu kobiet w biznesie, to jakie zagadnienia znalazłyby się w programie?
Przede wszystkim lekcje szacunku w praktyce. Uczyłabym ich powściągliwości w biznesie wobec kobiet. Bez tych całusów, ściskania i komplementów na temat wyglądu. Powinni też nabyć wiedzę z zakresu partnerstwa - niech nie będą dla nas wodzami, ale partnerami.

*Anna Machnacz i Justyna Niebieszczańska



cenią sobie szacunek w życiu - wobec siebie i innych, szczególnie w pracy. Anna ma 7-letnie doświadczenie w zamówieniach publicznych i 5-letnie doświadczenie w marketingu. Justyna jako specjalista public relations uprawia coffee PR od kilku lat, spotykając się na rozmowach z osobami zainteresowanymi PR i komunikacją. www.justynaniebieszczanska.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City