Czwartek, 27 lipca 2017

Fot.: Natalia Kuligowska

Moda na bycie sobą - rozmowa ze stylistką Angeliną Felchner

Trendy powinny stanowić jedynie 20-30 procent szafy, dookreślać nasz ponadczasowy styl – mówi Angelina Felchner, stylistka i doradca ds. wizerunku w Galerii Zielone Arkady w Bydgoszczy

Miasta Kobiet

Tagi: moda trendy stylizacje stylistka angelina felchner zielone arkady trendy 2017

11 lipca 2017, aktualizowano: 11-07-2017

Jak bydgoszczanki radzą sobie z modą? Wiele z nas potrzebuje pomocy stylistyki?
Bydgoszczanki są coraz bardziej świadome swojego stylu. Eksperymentują z modą i czasem fajnie to wygląda. Niekiedy jednak zatracają przy tym charakter - to coś, co tak naprawdę będzie je wyróżniać. Sylwetka, uroda i osobowość powinny tworzyć spójną całość. Dlatego zawsze najpierw staram się dobrze poznać swoje klientki, dowiedzieć się czegoś o ich życiu, zainteresowaniach. Wiele osób boi się, że stylistka je przebierze, stworzy im jakiś sztuczny wizerunek, z którym później samemu nie wiadomo co zrobić. Ja pracuję zgodnie z hasłem „Moda na bycie sobą”.


A trendy?
Trendy powinny stanowić jedynie 20-30 procent naszej szafy. W modzie wszystko już było – ktoś, kto tak powiedział, absolutnie miał rację - ale zawsze jest też coś, co w danym czasie się wybija. Teraz są to np. falbany i gorsetowe paski. Na pewno w wakacyjnych propozycjach znajdziemy też błękit i biel – kolory, które fajnie odświeżają garderobę, niezależnie od stylu i wieku kobiety. Trendy mogą nas dookreślać, jednak ważne jest też to, abyśmy miały swoją bazę, do której dobieramy resztę. Przykładowo: do supermodnej góry z falbanami przydadzą nam się klasyczne cygaretki z kantem.

Co jeszcze może stanowić taką bazę?
Na pewno dobrej jakości taliowana marynarka – przyda się do pracy, na spotkanie, na uroczystość. Biała koszula, ale niekoniecznie biurowa, może być też taka w męskim stylu. Dżinsy, trzy T-shirty z dekoltem – czarny, biały, szary lub np. pastelowy. Do tego pojemna, wygodna torebka, która będzie pasować do większości rzeczy. I oczywiście dobre buty – takie, w których lubimy chodzić. Mogą być to zgrabnie wyprofilowane szpilki, ale jeśli nie czujemy się pewnie na obcasach, to nic na siłę. Nawet sportowe obuwie sprawdzi się w roli bazy do eleganckich spodni, jeśli będziemy je nosić w przemyślany sposób.

Twoje klientki po wspólnych zakupach zmieniają się nie do poznania?
Czasem są to prawdziwe rewolucje, ale nie zawsze. Niektóre z pań przychodzą po konkretne rzeczy. Np. szukają czegoś na określoną okoliczność, nie wiedzą jednak, jak odnaleźć się w tym gąszczu sklepów albo nie mają czasu na długie poszukiwania. Inne potrzebują podpowiedzi lub po prostu chcą spróbować czegoś nowego. Ostatnio robiłam zakupy z panią, która nosi rozmiar 46-48 i wcześniej ubierała się raczej nijako, dodając sobie niepotrzebnie kilka kilogramów. W jej szafie królowały legginsy i tuniki. Zaproponowałam jej sukienki ze stretchu - takie za kolano, z dużym dekoltem i zaznaczoną talią. Postawiłam na jednokolorowe rzeczy, np. na czerwień, która podkreśliła seksapil, do tego doszły buty na koturnach, szpilki. Zmiana była ogromna. To tylko ubrania, a jednak pozwalają nam poczuć się pewnie i dobrze ze sobą. Warto się tym wspierać na co dzień.

Długo przekonujesz klientki do swoich propozycji?
Nie, raczej mi się to nie zdarza. W praktyce to wygląda tak, że zabieram klientkę do sklepu – dopasowuję go do jej budżetu i preferencji, bo np. ktoś może lubić naturalne materiały i to już nam narzuca pewne marki. Potem ona czeka w przymierzalni, a ja przynoszę ubrania. Często w trakcie mierzenia robimy zdjęcia, by od razu zobaczyć, jak to wygląda. I po tym nie muszę już do niczego przekonywać, efekt broni się sam. To też nie jest tak, że wciskam coś klientkom na siłę. Sama lubię minimalizm, ale nie namawiam do niego każdej z pań. Niektóre przecież wolą ubrać się bardziej „na bogato” i to wcale nie jest zarzut. Staram się wtedy tak komponować całość, by zachować dobry smak. Proponuję np. ciężkie bransolety z monetami stylizowanymi na średniowieczne, do tego biała koszula i białe spodnie. Złoto i biel zawsze dobrze razem wyglądają.

A kto jest dla Ciebie inspiracją, jeśli chodzi o stylizacje?
Nie szukam absolutnych inspiracji, nie kopiuje nikogo wprost. Skończyłam m.in. kulturoznawstwo, zawsze interesowałam się historią sztuki, designem i staram się to wszystko łączyć. Jeśli chodzi o ikony, to cenię Jane Birkin, Biancę Jagger czy Sharon Tate. Inspirują mnie filmy, np. styl Diane Keaton w "Annie Hall" czy Mia Farrow w "Dziecku Rosemary". Niedoścignioną ikoną stylu jest nadal David Bowie, okładki jego płyt winylowych i wizerunek, który zmieniał się przez lata to dla mnie kopalnia nowych pomysłów. Modą należy się bawić, bo to nie jest temat, który warto traktować ze śmiertelną powagą. Choć czasem zdarza się i tak, że ubiór może być wyrazem zaangażowania w jakąś ideę. Przyznam, że taka wersja mody również bardzo mi się podoba.

Co konkretnie masz na myśli?
Moda jest też odpowiedzią na to, co dzieje się wokół nas. Przykładów można znaleźć mnóstwo, choćby ruch hipisowski, sesje zdjęciowe Johna Lennona i Yoko Ono, którzy walczyli o pokój. Ich „łóżkowe protesty” nie zbawiły świata, ale stały się jedną z lepszych reklam idei pokojowego rozwiązywania konfliktów w czasach, gdy antywojenne nastroje podgrzewała zbrojna interwencja USA w Wietnamie. W latach 60. Yves Saint Laurent jako pierwszy wprowadził na wybieg czarnoskóre modelki, co wówczas było dużym szokiem nie tylko dla świata mody. Moda może także iść w parze z troską o środowisko, przykładem jest tu choćby tegoroczna ekologiczna kolekcja H&M Conscious Exclusive, w której wszystkie ubrania i dodatki wyprodukowano w 100 procentach z ekologicznych materiałów, takich jak bionic z przetworzonych plastikowych odpadów wyrzucanych przez morza i oceany.

Różne hasła i idee trafiają też wprost na ubrania.
Tak, współcześnie mamy dostęp do tak wielu informacji o świecie, że dużo łatwiej jest nam się z czymś utożsamiać i poprzeć czyjeś działania. Dla mnie świetną inicjatywą jest ruch „Dziewuchy dziewuchom”, który powstał oddolnie dla obrony praw kobiet. Takie poglądy też można wyrażać poprzez modę. Nic nie stoi na przeszkodzie, by do eleganckich spodni dobrać T-shirt z jakimś hasłem czy grafiką, która jasno pokazuje na czym nam zależy, za czym się opowiadamy. To wcale nie jest błahe - pokazanie się w takim stroju niekiedy wymaga pewnej odwagi. Oczywiście nie zmienimy tym od razu świata, ale możemy zwrócić czyjąś uwagę i sprawić, że o ważnych dla nas sprawach więcej się mówi. Fajnie, że niektórzy projektanci też idą w tę stronę i promują takie rzeczy.


ZAKUPY ZE STYLISTKĄ W GALERII ZIELONE ARKADY



Szukasz modnych inspiracji? A może chcesz odmienić swój wizerunek? Skorzystaj z bezpłatnych usług profesjonalistki! Wybierz się na 2-godzinne zakupy w towarzystwie stylistki i odkryj swój styl. To również idealny pomysł na prezent dla bliskiej Ci osoby!

Usługa dostępna jest w Galerii Zielone Arkady - w każdy piątek w godz. 15-21. Rezerwacja terminów pod nr tel. 52 370 36 00 lub osobiście w punkcie informacji na poziomie 0. Szczegóły na www.zielonearkady.com



KLASYKA I TRENDY - Stylizacje Angeliny Felchner



http://m.7dni.pl/2017/07/orig/d1dc7-359547.jpg

Plecak Diverse 119,99 zł
Sukienka Diverse 129,99 zł
Kolczyki Tatuum 19,99 zł
Kurtka ramoneska Medicine 239,90 zł
Białe buty Medicine 99,90 zł
Sportowa żółta bransoletka Orska 150 zł



http://m.7dni.pl/2017/07/orig/ae10e-359548.jpg

Bransoletka Bijou Brigitte 69,90 zł
Marynarka czarna Tatuum 269,99 zł
Biały T-shirt Medicine 29,90 zł
Jeansy skinny 501 Levis 449,90 zł
Kolczyki z frędzlami Orska 290 zł
Torebka Zara 139 zł
Szpilki Kazar 449 zł



W obu tych stylizacjach znajdują się klasyczne, ponadczasowe elementy oraz najmodniejsze trendy. Szara sukienka jest świetnym tłem do zabawy modą. Kurta ramoneska z połyskiem mogłaby również zamienić się miejscem z czarną marynarką (klasyk, świetny do spodni jeansowych i materiałowych). Kolczyki z frędzlami to hit, który sprawdzi się zarówno z białym T-shirtem, jak i w wieczorowej wersji lub z sukienką maxi. Białe buty to kolejny uniwersalny model, jaki warto mieć pod ręką – alternatywnie dla szpilek. W drugiej stylizacji w roli głównej występują kultowe jeansy 501 Levisa, inwestycja na lata.

Mądre zakupy to budowanie swojego stylu. Dokupując kolejne rzeczy do swojej bazy, będziemy wiedzieć, że są zawsze trafione. W każdej z powyższych wersji możemy wymieniać tylko poszczególne elementy i tym samym osiągniemy zupełnie inny charakter – np. zamiast białych butów możemy założyć sandały, zamiast jeansów eleganckie cygaretki. I tak z kilku rzeczy w szafie robi nam się kilkadziesiąt zestawów.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City