Wtorek, 14 sierpnia 2018

Dr Joanna Cukras-Stelągowska: Przed kobietą żydowską wiele wyzwań

Obecnie kobiety żydowskie należą do najlepiej wykształconych, szczególnie w diasporze amerykańskiej. Również w świecie religijnym są członkiniami rad religijnych, nawet duchowymi przywódczyniami, adwokatkami w sądach rabinicznych...

Z dr Joanną Cukras-Stelągowską* rozmawia Jan Oleksy

Tagi: iasta kobiet judaizm kobieca perspektywa joanna cukras-stelągowska jan oleksy

16 kwietnia 2018, aktualizowano: 16-04-2018

Zainteresowała się Pani tematyką żydowską dużo wcześniej, zanim rozpoczęły się aktualne, gorące rozważania na ten temat, spowodowane polityką…
W swojej pracy naukowej zajmuję się tematyką żydowską od blisko piętnastu lat. Obecnie - wychowaniem we współczesnej rodzinie żydowskiej.


Zacznijmy więc od początku. Narodziny syna czy córki są większą radością dla rodziców?
W tradycji żydowskiej największym szczęściem było liczne potomstwo. Judaizm to religia prorodzinna. Każda para małżeńska powinna wydać na świat przynajmniej jednego syna i jedną córkę. W modlitwach proszono jednak przede wszystkim o syna, rodzice marzyli bowiem o przyszłym wybitnym znawcy Ksiąg, który będzie ich dumą i podporą na starość. W Talmudzie czytamy, że „córka to fałszywy skarb dla ojca. Z niepokoju o nią nie śpi po nocach: w dzieciństwie, by nie została uwiedziona, w młodości, by nie zeszła na manowce, w wieku małżeńskim, że nie znajdzie męża, gdy jest mężatką, by nie była bezpłodna, a na starość, by nie uprawiała czarów”.

Chłopiec jest gloryfikowany?
Wychowanie dziewcząt i chłopców różni się w kwestii przygotowania do pełnienia ról społecznych oraz pod względem doniosłości rytuałów przejścia. Dorastaniu chłopca towarzyszą ważne ceremonie: obrzęd przymierza, a w tradycji ortodoksyjnej również obrzęd wykupienia od rabina pierworodnego syna za symboliczne pięć monet, uroczysta konfirmacja w wieku 13 lat zwana bar micwa. Dopiero pod koniec XVIII wieku pod wpływem żydowskiego oświecenia wprowadzono równoważny obrzęd bat micwy dla dziewcząt w 12. roku życia.

Jak wyglądała sprawa edukacji dziewczynek?
Oczywiście obecnie dziewczynki chodzą do szkoły, ale nie zawsze tak było. W kulturze żydowskiej edukacja i wykształcenie to cnota moralna, nakaz społeczny, a także cel największych aspiracji rodzicielskich. Już przed naszą erą funkcjonowały szkoły religijne - chedery. Uczyli się w nich jednak tylko chłopcy od ok. 4.-5. do 12. roku życia. Dziewczynki natomiast najczęściej pobierały edukację w domu, w bogatszych rodzinach zatrudniano dla nich prywatnych korepetytorów. Zalążki zorganizowanego systemu szkół religijnych dla dziewcząt zrodziły się na początku ubiegłego wieku na ziemiach polskich. W latach 30. istniała już sieć ponad 100 takich placówek. Co ciekawe, Żydzi posyłali swoje córki do szkół publicznych, ponieważ nie przywiązywali tak dużego znaczenia do ich kształcenia religijnego. Z pamiętników dziewcząt z dwudziestolecia międzywojennego dowiadujemy się, że miały łatwiejszy dostęp do nowinek kulturalnych czy literatury świeckiej, właśnie dzięki edukacji w szkole powszechnej. Wobec chłopców rodzice mieli większy dylemat. W obliczu wprowadzenia w Polsce obowiązku szkolnego młodzi adepci zazwyczaj do południa uczyli się w polskiej szkole, a po południu w chederze.
Obecnie kobiety żydowskie należą do najlepiej wykształconych, szczególnie w diasporze amerykańskiej. Również w świecie religijnym są członkiniami rad religijnych, nawet duchowymi przywódczyniami, doradczyniami w kwestiach halachy, adwokatkami w sądach rabinicznych…

Są też żonami…
Dawniej, tak jak w wielu innych kulturach, małżeństwa żydowskie były aranżowane. Kojarzeniem małżeństw powinien zajmować się zawodowy swat czyli, szadchan. Młoda kobieta musiała jednak wyrazić zgodę na małżeństwo.

I przystać na umowę przedślubną?
Przed ślubem zawierany był kontrakt małżeński, ketuba, który nakłada na mężczyznę zobowiązania wobec żony, gwarantuje jej utrzymanie i zabezpieczenie na wypadek rozwodu czy śmierci męża. Ketuba, będąca dokumentem prawnym, była odczytywana przez rabina na początku ceremonii ślubnej i podpisywana przez świadków.

Jak wygląda życie po ślubie?
Po zawarciu małżeństwa mężczyzna powinien kontynuować edukację religijną, poświęcać się studiowaniu pism oraz codziennym modlitwom w synagodze. Kobiety są zwolnione z większości obowiązków religijnych. Muszą realizować jedynie trzy micwoty: zapalanie i błogosławienie świec szabasowych, oczyszczanie w mykwie po menstruacji oraz dzielenie chały. Nie oznacza to, że mają łatwe życie. Ich najważniejszą powinnością jest opieka nad domem i dziećmi. Ale nie tylko. Dawniej w związku z tym, że mąż całe dnie poświęcał na zgłębianie tajników Talmudu, kobiety zmuszone były zadbać o rodzinny budżet. Jedynie na początkowym etapie małżeństwa do pomocy finansowej zobowiązany był również ojciec dziewczyny. Kobiety żydowskie podejmowały się zatem ciężkiej, fizycznej pracy, prowadziły małe rodzinne interesy, handlowały. Obecnie większość łączy pracę zawodową z zajmowaniem się domem i wychowaniem dzieci. Mężowie również spełniają się zawodowo, bowiem ideał mężczyzny-talmudysty jest współcześnie realizowany jedynie w społecznościach ultraortodoksyjnych, które nie ulegają pokusom świeckiego życia.

Jaki jest stosunek judaizmu do małżeństw mieszanych? Zajmuje się Pani tą kwestią w pracy „Małżeństwa mieszane w społeczności żydowskiej - aberracja czy norma społeczna?”.
W społeczności żydowskiej ważne jest kryterium halachiczne, czyli dziedziczenie żydowskiego pochodzenia po matce. Jeżeli żydowska kobieta wychodzi za mąż za nie-Żyda, to dzieci z tego związku uznane będą za Żydów. Z kolei, jeżeli tylko ojciec jest Żydem, to dzieci muszą przejść przez proces konwersji, jeżeli chcą w pełni uczestniczyć w życiu żydowskiej wspólnoty. Mimo to, związki mieszane w kulturze judaistycznej są obecnie bardzo rozpowszechnione, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych.

Zwraca Pani uwagę, że „mężczyźni w związku mieszanym są cztery razy mniej skłonni do wychowania potomków wedle tradycji żydowskiej niż kobiety”.
Rzeczywiście, kobiety w rodzinie mieszanej zazwyczaj wykazują się większą troską o żydowski przekaz kulturowy. Czują się bardziej odpowiedzialne, jako że w świetle halachy ich dzieci nadal pozostają Żydami. Badania pokazują, że dzieciom wychowanym w rodzinie mieszanej łatwiej także o akceptację w społeczności żydowskiej, jeżeli posiadają halachiczne pochodzenie. Jednak według niektórych raportów europejskich dotyczących wychowania dwukulturowego nie można jednoznacznie stwierdzić, że osoby posiadające korzenie ze strony ojca są mniej zaangażowane w życie wspólnoty żydowskiej. W wielu przypadkach wiążę się to bezpośrednio z ich poczuciem wykluczenia, dyskryminacji. Na przekór wszystkiemu, budują swoją identyfikację żydowską, choć często raczej kulturową niż religijną.

Co się dzieje, gdy małżonkowie się nie dobiorą? Czy możliwy jest rozwód?
Małżeństwo w tradycji żydowskiej jest czymś uświęconym - Kiduszin. Żydowskie prawo religijne ocenia rozwód negatywnie, ale jest on w pewnych sytuacjach dopuszczalny. Zawsze jednak zaleca się podjęcie próby porozumienia i rozwiązania konfliktu, a mediacji podejmuje się sam rabin. Jeśli to nie pomaga, rabin zwołuje bet din, który dopełnia religijnego rozwodu. W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: „Gdy mężczyzna wziął żonę i poślubił ją, a stało się, że nie znajduje łaski w jego oczach, przeto znalazł kilka nieczystości w niej: niech napisze jej list rozwodowy. A wtedy ona wyszedłszy z jego domu, pójdzie i zostanie żoną innego”.

Czym wobec tego jest ten list rozwodowy?
List rozwodowy, czyli get, to dokument religijny, który uchyla kontrakt małżeński. Ustala się w nim alimenty. W judaizmie ortodoksyjnym jedynie mężczyzna może wystąpić o rozwód w sądzie rabinicznym i przekazać get swojej żonie. Staje się to przedmiotem coraz szerszej krytyki, również w Izraelu.

Kobieta, która nie ma męża, jest w jakiś sposób piętnowana?
Ideałem społecznym jest stworzenie Szalom Bayit, czyli „spokojnego domu”. Kobieta może jednak pozostać niezamężna. Mężczyźni natomiast powinni wstępować w związek małżeński, są do tego zobowiązani, jak również do prokreacji. To ich obowiązek religijny.

Czy chciałaby Pani być kobietą w judaizmie?
Przed kobietą żydowską - i w przeszłości, i teraz - wiele wyzwań. Zdaniem rabinów na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za przekaz i podtrzymywanie tradycji judaistycznych. Na przykład amerykański rabin Israel Levinth przekonuje, że „kobieta może ocalić judaizm, żydowska wiara, przeszłość i teraźniejszość, a także żydowska przyszłość w jej rękach”. Zapewne łatwiej odnaleźć się współczesnej kobiecie w judaizmie reformowanym, który jest bardziej otwarty na obecność kobiet w przestrzeni społecznej i religijnej. Szczególnie inspirują mnie silne liderki żydowskiej diaspory w USA. Niesamowitą siłą charakteru wykazywały się także polskie Żydówki okresu międzywojennego.

*dr Joanna Cukras-Stelągowska



socjolog, etnolog, antropolog kultury, adiunkt w Katedrze Wychowania na Wydziale Nauk Pedagogicznych UMK, autorka wielu prac o tematyce żydowskiej, m.in. „Małżeństwa mieszane w społeczności żydowskiej - aberracja czy norma społeczna?”, „Młodzi Żydzi w Polsce. Socjologiczna analiza tożsamości społeczno-kulturowej”, „Żydzi - tożsamość wobec zmiany”, „Od chederu do jesziwy w polskiej diasporze...”, „Tożsamość w dialogu. Polacy i Żydzi w szkołach Fundacji R. Laudera” i in.

http://m.7dni.pl/2018/04/orig/4ab53-359828.jpg

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City