Wtorek, 25 września 2018

Niezwykłe suknie ślubne

Nigdy nie koncentruję się na samym uszyciu sukni. Najważniejsze jest dla mnie wydobycie z każdej klientki wszystkiego, co w niej najpiękniejsze - podkreśla projektantka Ola Kristola

Miasta Kobiet, fot. ANSON Fotografia

Tagi: miasta kobiet ślub wesele suknia ślubna moda panna młoda

24 sierpnia 2018, aktualizowano: 24-08-2018

O kobietach, które przychodzą do Ciebie po suknię ślubną, mówisz „moje panny młode”.
Tak, bo w swoją pracę wkładam bardzo dużo serca i emocji. Przed przystąpieniem do projektowania każda z pań - niezależnie od tego, czy to suknia dla Panny Młodej czy Jej mamy lub świadkowej, musi ze mną porozmawiać, dać się poznać, odkryć swój charakter - tak, byśmy mogły wspólnie zdecydować, jaki rodzaj sukienki będzie do niej pasował. Projektowanie to nie tylko określenie sylwetki i kroju. Mówimy przecież o kreacji na jeden z najważniejszych dni w życiu. Salon sukni ślubnych to nie może być zwykły sklep. Niestety czytam na forach ślubnych o koszmarach, jakie przeżywają panny młode w niektórych salonach - jak są traktowane, jak próbuje się im wcisnąć to, na czym sprzedawca ma największą marżę, nie patrząc przy tym na nic innego. Nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła. Chcę, żeby każda moja klientka czerpała radość z całego procesu powstawania sukni, a w dniu swojego ślubu była naprawdę szczęśliwa.


To daje Ci satysfakcję?
Ogromną. I myślę, że tak samo czują moje klientki. Szczególnie że każda z nich ma możliwość współtworzenia swojej sukni, realizowania swoich pomysłów czy marzeń na każdym etapie szycia. Niektóre dziewczyny nie potrafią określić, co dla nich najlepsze, i wtedy przeprowadzam je przez ten proces od początku do końca. Pokazuję im, ile mają w sobie piękna, którego na co dzień nie dostrzegają. Inne mają świadomość swojego ciała i konkretną wizję - wówczas działamy jak zgrany zespół.

FOT. ROBERT MAJEWSKI PHOTOGRAPHY

FOT. ROBERT MAJEWSKI PHOTOGRAPHY



Zaprzyjaźniasz się z klientkami?
Moja pierwsza bydgoska klientka Kristoli została moją serdeczną przyjaciółką (śmiech). W trakcie pracy z dziewczynami zbliżamy się do siebie, rozmawiamy o wielu rzeczach. Często zresztą zdarza się potem, że jestem zapraszana na ślub, wesele i… okazuję się bardzo przydatna. Parę tygodni temu świadkowa jednej z moich klientek tuż przed wejściem do kościoła rozerwała jej warstwę tiulu w sukni. Musiałam błyskawicznie zszyć ten fragment. Na innym ślubie zdarzyło mi się naprawiać podarte spodnie jednego z gości - efekt tańca na parkiecie (śmiech).

Twoje suknie są dla tzw. prawdziwych kobiet - czyli nie tylko tych w typie modelek, ale i na każdą sylwetkę.
Sama nie należę do najszczuplejszych osób. Moimi ulubionymi daniami są: boczek, golonka, ciastka, i nie zamierzam za bardzo z tym walczyć (śmiech). Wiem, jak trudno byłoby mi się ubrać w tzw. normalnym sklepie. Jeśli chodzi o wybór sukni ślubnej czy wieczorowej, jest jeszcze gorzej, a każda kobieta chce wyglądać w niej najlepiej, niezależnie od sylwetki. Dlatego nigdy nie koncentruję się na tym, żeby „coś” uszyć, ale na wydobyciu z klientki wszystkiego, co w niej najpiękniejsze. I myślę, że mi się to udaje.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City