Piątek, 19 października 2018

Zdemaskować plotkarza

Jednym ze stereotypów jest opinia, że kobiety plotkują częściej. Badania pokazują, że wcale nie jest to takie pewne - kobiety i mężczyźni podejmują po prostu inne tematy, ale plotkują podobnie dużo.

Tomasz Skory

Tagi: Miasta Kobiet plotki kobieca perspektywa

28 września 2018, aktualizowano: 28-09-2018

Z dr Aleksandrą Nowakowską-Kutrą*, socjologiem UKW, rozmawia Tomasz Skory


Gdzie jest granica między wymianą informacji o innych a plotkowaniem na ich temat?
Klaus Thiele-Dohrman, autor książki zatytułowanej „Psychologia plotki”, podaje, że plotka to rozpuszczanie niesprawdzonych informacji, niepotrzebne, a często szkodliwe zdradzanie szczegółów z życia osób nieobecnych w trakcie rozmowy. Dodatkowo plotkę wyróżnia silne zabarwienie emocjonalne. Nie służy ona wyjaśnianiu rzeczywistości, raczej ma popularyzować pewne opinie, szczególnie takie, na jakich zależy plotkarzowi.

Po co właściwie się plotkuje? Co nam daje wymiana niesprawdzonych wiadomości?
Zjawisko to pełni w życiu społecznym wiele ważnych funkcji. Zacznę od tego, że plotka jest narzędziem kontroli społecznej - zachowania nieakceptowane przez grupę są karane właśnie za pomocą plotki. Poza tym poprzez plotkowanie ludzie przekazują sobie ważne dla nich wiadomości, dotyczące np. zmiany szefa, zwolnień w zakładzie pracy, nieobecności nauczyciela. Nawet jeśli nie są one sprawdzone, to pozwalają się „przygotować” na nową sytuację. Warto podkreślić, że plotka bywa wykorzystywana do celowego rozpowszechniania informacji lub dezinformacji, a jej droga pokazuje sieć powiązań, sympatie i antypatie w grupie.

Plotkowanie może więc mieć pozytywne aspekty?
Plotka zaspokaja potrzebę ciekawości, wypełnia luki w wiedzy o innych oraz redukuje lęk przed izolacją. Ludzie rozmawiają z innymi ludźmi, również o nieobecnych, by nie czuć się odrzuceni - dlatego czekając na wykład, wychodząc z biura na papierosa czy na przerwę w pracy, angażują się w dialog z innymi. Błahe pogaduszki służą niejednokrotnie pozyskaniu sojusznika, budują wspólnotę. Może nie jest to bardzo odkrywcze stwierdzenie, ale plotka pełni też funkcję towarzyską lub rozrywkową. Ludzie nawet umawiają się „na plotki”, by po prostu miło spędzić czas, zaspokoić ciekawość, mieć temat do rozmów wzmacniających więzi społeczne. Plotka postrzegana jest zatem jako tzw. „społeczny klej”. Pojawienie się jej jest wskaźnikiem zaufania, ponieważ atmosfera plotkowania jest zwykle intymna i świadczy o poczuciu bliskości między biorącymi w tym udział.

Podejrzewam jednak, że plotkowanie częściej przynosi więcej szkody niż pożytku. Zdarza się, że jest narzędziem wykorzystanym z premedytacją...
Oczywiście! Thiele-Dohrman uważa, że jest to wręcz nośnik agresji u człowieka. Podkreśla on, że agresorem zwykle jest osoba dysponująca autorytarnym typem osobowości - przeważnie jest to „namiętny plotkarz”. Osoby takie reagują neurotycznie, miewają zaburzenia emocjonalne, a plotkę wykorzystują do rządzenia opiniami na temat innych ludzi. Plotka stanowi jedną z ukrytych, zakulisowych, ale często bardzo niebezpiecznych form władzy. Plotkarze niejednokrotnie wykorzystują to narzędzie, by dowartościować siebie poprzez zniszczenie wizerunku innych ludzi. Plotki są również zazdrosną reakcją na sukces. Nie bez powodu mówi się, że „nie ma nic gorszego niż fakt, że komuś innemu coś się w życiu udało”. Najlepszym przykładem są plotki, jakie można usłyszeć, stojąc w kolejce do składania życzeń młodej parze pod kościołem lub urzędem stanu cywilnego. Obmówione jest dosłownie wszystko, co dotyczy wyglądu panny młodej, przebiegu ceremonii, wybranka życiowego, stanu konta nowożeńców, planów na przyszłość itd. - nieraz niezwykle złośliwie.

W którym momencie plotka przestaje być niedogodnością, a zaczyna być poważnym problemem?
Moim zdaniem tak się dzieje, gdy osoba oplotkowana traci status - gdy nadawane są jej nieprawdziwe cechy osobowości i zarzuca się jej rzeczy, których nie zrobiła. W socjologii nazywamy to zjawisko ceremonią degradacji statusu. Niestety zdarza się to często. Należy tu podkreślić ważną rolę rodziców i pedagogów. Nieraz zdarza się, że u młodych ludzi plotki są powodem stanów lękowych, depresyjnych, a nawet myśli lub prób samobójczych. Wtedy trzeba bezwzględnie, profesjonalnie interweniować, udzielać pomocy. Takich szkodliwych plotek nie wolno lekceważyć.

Kto więcej plotkuje? Skąd wzięła się opinia, że kobiety?
To właśnie plotki pozwalają szerzyć się wielu negatywnym stereotypom związanym z płcią, rolą zawodową, przynależnością do mniejszości narodowej lub etnicznej, rasowej. Jednym ze stereotypów jest właśnie opinia, że kobiety plotkują częściej. Badania pokazują, że wcale nie jest to takie pewne - kobiety i mężczyźni podejmują po prostu inne tematy, ale plotkują podobnie dużo.

A czy to prawda, że najczęściej plotkuje się w pracy?
Niewątpliwie bardzo często, co potwierdzają badania. Praca jest ważną sferą życia i dlatego to, co jej dotyczy, bywa źródłem plotek. Zarówno na temat samej organizacji, jak i współpracowników, ich osobistych karier czy życia prywatnego.

Plotkowanie może być powodem zwolnienia pracownika?
Tak, szczególnie gdy firma ma odpowiednią kulturę organizacyjną i wymaga profesjonalnego zachowania pracowników. Plotkowanie jest uważane za zachowanie nieprofesjonalne, które ma ogromny wpływ na współpracowników. Plotkarza uznaje się za najlepiej znającego otoczenie społeczne i za osobę mającą zdolność wpływania na innych. A ten wpływ może być bardzo negatywny, przybierać nawet postać przemocy psychicznej lub mobbingu. Przecież plotki często są oparte na pogłoskach, półprawdzie i insynuacjach. Ponadto pracownicy mogą na nie tracić dużo czasu. Już samo to bywa powodem do zwolnienia z pracy. Dowiedziono, że plotki w pracy mogą doprowadzić do zwiększenia się poziomu lęku u członków organizacji, a przez menedżerów są traktowane jako forma dywersji. Jednocześnie pozwalają na wyrównanie sił między dyrektorami a szeregowymi pracownikami. To ci drudzy dzięki plotkom odzyskują część władzy. Należy jednak podkreślić, że zwykle plotki, szczególnie te negatywne, osłabiają zdolność funkcjonowania organizacji. Są źródłem konfliktów albo oznaką poważnych problemów w firmie czy instytucji. Szczególnie w obszarze komunikacji wewnętrznej, zarządzania zasobami ludzkimi. Jeśli organizacja zaczyna funkcjonować nieprofesjonalnie, najbardziej wartościowi pracownicy zwykle ją opuszczają w poszukiwaniu lepszych warunków pracy. Taka firma staje się przez to jeszcze słabsza, jest bardziej podatna na działania konkurencji, z czasem może nawet upaść.

Jak powinniśmy się zachować, gdy dowiemy się, że to my jesteśmy obiektem plotek?
Myślę, że to zależy od tematu plotki. Jeśli sytuacja staje się groźna, sądzę, że trzeba ujawnić znajomość plotek na własny temat i je zdementować, przekazując prawdziwe informacje. Na przykład ktoś plotkuje o tym, że nagle się wzbogaciliśmy i że na pewno doszliśmy do tego majątku nieuczciwie. Wtedy wystarczy powiedzieć, że dostaliśmy premię, spadek itp., by plotki uciąć. Nie zawsze jest to skuteczne, ale warto walczyć o własne dobre imię. W literaturze pisze się o strategii zdemaskowania plotkarza. Gdy nam się to uda, jest szansa, że przestanie być wiarygodny, a ponadto nie będzie już obdarowywany informacjami, które przekazywał w niesprawdzonej formie dalej.

Nikt sam nie lubi być obgadywany, a jednak wielu z nas nie potrafi powstrzymać się przed plotkowaniem...
W tym miejscu należy podkreślić, że plotka z punktu widzenia moralnego jest potępiana. Nawet w Biblii jest o tym mowa. W Księdze Przysłów można znaleźć takie zdanie: „Człowiek nieprawy zło gotuje, i ogień mu płonie na wargach. Człowiek podstępny wznieca kłótnie, plotkarz poróżnia przyjaciół”. Papież Franciszek wypowiedział się na ten temat, mówiąc w 2013 roku: „Plotkowanie jest właściwie obdzieraniem ze skóry. Wyrządzaniem szkody jeden drugiemu. Jakby się chciało drugiego pomniejszyć: zamiast samemu wzrastać, sprawiam, aby drugi był niżej, a sam czuję się wielki. Tak się nie robi! Plotkowanie wydaje się piękne (...) Jest słodkie na początku, a w końcu cię niszczy, niszczy twoją duszę! (...) Po trosze to duch Kaina: zabić brata językiem, zabić brata!”. Myślę, że można się z tym zdaniem zgodzić. Plotka może zabijać relacje w pracy, przyjaźnie, związki i organizacje.

*DR ALEKSANDRA NOWAKOWSKA-KUTRA z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych UKW. Prowadzi badania m.in. na temat socjologii edukacji i młodzieży, socjologii muzyki, socjologii internetu. Interesuje się muzyką klasyczną i współczesną, muzykoterapią, prawami człowieka, literaturą, socjologią codzienności, socjologią zdrowia i medycyny, komunikacją społeczną, teorią socjologiczną, architekturą wnętrz, kulinariami, wiedzą o ludzkiej laktacji.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City