Piątek, 19 października 2018

Sztuka, która porusza - rozmowa z Joanną Górską

Chcemy mówić o tym, co rzeczywiście trafia do ludzi. Dlatego wybraliśmy bilbordy - dzięki nim całe miasto staje się galerią sztuki.

Lena Szuster, fot. Jacek Smarz

Tagi: Miasta Kobiet sztuka bilbordy

8 października 2018, aktualizowano: 08-10-2018

Z Joanną Górską*, artystką Galerii Rusz i organizatorką festiwalu Art Moves, rozmawia Lena Szuster




Dlaczego bilbordy?
Bo uważamy, że to najlepsza forma komunikacji z widzami - bilbordy mają szeroki zakres działania, docierają do wszystkich, są dostępne przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. To nie jest galeria czy muzeum, które urzęduje tylko w określonych godzinach. To sztuka, która wchodzi w przestrzeń miejską, do ludzi, stara się nawiązać z nimi kontakt, porozmawiać i poruszyć. W ten sposób całe miasto staje się galerią. Poza bilbordami używamy też ekranów LED i citylight, czyli nośników typowo reklamowych, ale właśnie tę „reklamowość” i komercyjność chcemy przełamać. Pokazać, że nawet w codziennym pędzie jest czas na refleksję.

W tej edycji festiwalu pytacie: „Kto rządzi naszym życiem: my sami, inni ludzie czy algorytmy?”. Skąd taki pomysł i co się za nim kryje?
Chcemy mówić o tym, co rzeczywiście trafia do ludzi - chcemy z nimi rozmawiać. Dlatego w hasłach zadajemy pytania - to zaproszenie do dyskusji. W zeszłych latach zastanawialiśmy się na przykład, czy każdy może współtworzyć lepszy świat, jak być sobą, co ma wartość i czy wszystko da się kupić za pieniądze. Wszystkie te hasła spotkały się z dużym odzewem. Teraz pytamy, kto rządzi naszym życiem. Dla mnie to hasło jest przede wszystkim ostrzeżeniem. Bo z jednej strony wydaje się, że wiele rzeczy mamy na wyciągnięcie ręki: informacje, muzykę, filmy, całe bogactwo internetu - ale czy rzeczywiście za darmo? Tak naprawdę płacimy swoim czasem, uwagą, oglądaniem reklam. Myślę, że warto być tego świadomym.



W podobny sposób hasło interpretuje zwycięska praca.
To prawda. Nasze zwyciężczynie, pochodzące z Tajwanu Ying-Hsiu Chen i Hsiang-Ying Chen, pokazują, jak cienka jest granica pomiędzy wolną wolą a byciem sterowanym przez zewnętrzne siły. Ale świetnych prac jest więcej, zachęcam do ich oglądania i do dialogu. Poziom tegorocznej edycji był wyjątkowo wysoki, a wybór zaledwie kilku najlepszych prac - bardzo trudny. Na konkurs wpłynęły w sumie 1024 prace od 562 artystów z 76 krajów świata. Otrzymaliśmy prace z Ukrainy, USA, Tajwanu, Filipin, Kuby, Wielkiej Brytanii i wielu innych! Wyjątkowo dużo zgłoszeń napłynęło z Rosji i Iranu. Pokazuje to, że twórcom z tych państw szczególnie bliskie jest tegoroczne hasło konkursowe. Ale wydaje mi się, że bliskie jest też każdemu z nas. Już podczas montowania instalacji zaczepiali nas przechodnie, pytali o bilbordy, bardzo żywo reagowali - widać było, że prace wywołały emocje. To nas bardzo cieszy! Przed otwarciem wystawy organizowaliśmy też warsztaty z gimnazjalistami - pokazywaliśmy im zwycięskie prace, rozmawialiśmy o nich - i również w tym wypadku reakcje były bardzo ciekawe i poruszające.

Właśnie - poza festiwalem organizujecie także warsztaty dla dzieci i młodzieży. Jak się pracuje z młodymi ludźmi? Są otwarci na sztukę?
W ogóle są bardziej chłonni od dorosłych, chcą rozmawiać, poznawać nowe rzeczy, lepiej rozumieć świat. Praca z nimi daje nam olbrzymią satysfakcję. Prowadzimy warsztaty zarówno dla małych dzieci, jak i dla licealistów czy studentów. Myślę, że to niezwykle ważne, żeby już od najmłodszych lat kreować w dzieciach tę siłę sprawczą, zachęcać do zadawania pytań, do wątpliwości, do rozwoju - dzięki temu wyrosną na otwartych i bardziej świadomych dorosłych. Mają olbrzymi potencjał i praca z nimi to przyjemność. Bardzo to lubimy.



Wy, czyli Galeria Rusz.
Galerię Rusz tworzę razem z Rafałem Góralskim już od prawie 20 lat! Co miesiąc pokazujemy nowe prace na bilbordzie przy Szosie Chełmińskiej (przy Targowisku Miejskim), na Wałach gen. Sikorskiego (niedaleko CSW) oraz w Warszawie. Jeżeli mogę się pochwalić, to wspomnę, że jesteśmy najdłużej działającym tego typu projektem na świecie. Nasze prace trafiają też na bilbordy w innych miastach - na przykład w Warszawie, Katowicach czy Krakowie - a także poza granice Polski. Powiedziałabym, że Galeria to nasz osobisty projekt, a festiwal to przedłużenie tej idei, jej uzupełnienie.

Czyli Galerię tworzycie we dwoje, a jaka w tym tworzeniu jest twoja rola?
Nasze prace powstają osobno. Ale wspólnie opracowujemy część projektów, na przykład pomysły na kolejne edycje festiwalu czy warsztaty. W tej pracy koncepcyjnej uzupełniamy się i wspieramy - ja na przykład dużo zastanawiam się nad tym, w jaki sposób i jakimi kanałami dotrzeć do ludzi, jak pokazać nasze pomysły, nakłonić widzów do refleksji.



Wasze prace poruszają… A czasem nawet budzą gorące dyskusje i kontrowersje.
Na przykład „Obozy letnie, zimowe, koncentracyjne”. To praca, która była pokazywana w Warszawie i wywołała dość duże zamieszanie. Dostaliśmy sporo telefonów i wiadomości, w tym także od kombatantów, ludzi, którzy przeżyli horror wojny i okupacji. Jednak pomimo początkowych kontrowersji, kiedy zaczynaliśmy rozmawiać, okazywało się, że tak naprawdę mówimy o tym samym - o tym, jak ważna i jednocześnie krucha jest demokracja. Udawało nam się nawiązać dialog. Myślę, że w tym tkwi siła sztuki na bilbordach - tak, czasem jest kontrowersyjna, ale dzięki temu może zwracać uwagę na ważne tematy.

A jakie prace i hasła Galerii Rusz lubisz najbardziej?
Jest ich bardzo dużo, z ostatnich na przykład: „Piękna, codzienna, powolna harówka stawania się sobą”, „Rób wszystko, co możesz, z tym, co masz, w miejscu, w którym jesteś, w czasie, jaki posiadasz”, „Mieć przynajmniej jedną dziedzinę życia, w której czujemy się jak młotek, a nie jak gwóźdź”.


*JOANNA GÓRSKA - organizatorka Festiwalu Sztuki na Bilbordach Art Moves, razem z Rafałem Góralskim współtworzy Galerię Rusz, swoje prace prezentuje w przestrzeni miejskiej: na bilbordach, ekranach LED i citylightach.

Partnerzy Miast Kobiet

  • Consilis
  • Positivemind.pl
  • Focus
  • UM Bydgoszcz
  • Brigdehead
  • Teatr Polski
  • FKE
  • MCK Bydgoszcz
  • Dwór Artusa
  • Helios
  • Multikino
  • Cinema City